Co warto wiedzieć o życiu towarzyskim w Wielkiej Brytanii? Otóż różni się ono znacznie od tego w Polsce. Anglia jest dość droga. Szczególnie jeśli chodzi o nocną zabawę. Dla przeciętnego Polaka, który pracuje ciężko sprzątając na przykład czyjeś domy, wyjście do knajpy jest zbyt drogie. Lepiej już kupić sobie piwo w supermarkecie i wysączyć je siedząc przed telewizorem w domu. No ale ciężko tak bez życia towarzyskiego. Szczególnie gdy w Polsce było go w nadmiarze. Praca w Londynie jest i tak dość ciężka i wyczerpująca, a siedzenie w piątek samotnie w domu, doprowadzić może do depresji. Całymi dniami, pracując ciężko, każdy zasługuje na odrobinę przyjemności. Szukając towarzystwa najlepiej wybrać się do pobliskiego pubu. Zaoszczędzone pieniądze na taksówkę, można wydać w barze. W pobliskim pubie, szczególnie gdy mieszka się wśród innych rodaków można spotkać przyjazną duszę i w końcu porozmawiać w ojczystym języku. Wymienić poglądy, wrażenia a nawet zaprzyjaźnić się. Kto wie, być może zrodzi się z tego coś więcej. Różnie bywa. Wiadomości z Londynu, jakie docierają od ludzi zawsze kryją w sobie jakieś miłosne wątki. Ciężka niedola jakoś tak sprawia, że ludzie zbliżają się do ciebie. No ale, zostawmy ten temat. Najważniejsze co należy wiedzieć o nocnym życiu Anglików to, to, że na przykład piwo w pubach podawane jest tylko do godziny dwudziestej trzeciej. Potem, by się napić lub dopić trzeba wybrać się do klubu. Jest to tak sprytnie pomyślane, że do kluby wpuszczają gości do w pół do pierwszej w nocy. Także, każdy kto balował w pubie i czuje niedosyt może śmiało zdążyć jeszcze do klubu. Ważną informacją jaką trzeba posiadać jest fakt, że piwo podawane jest w dzbankach. To ilość większa od naszych rodzimych kufli. A jak ktoś ma ochotę na polskie piwo, może się śmiało wybrać do JD Wethernspoon i przypomnieć sobie smak dobrego, mocnego browaru. Te lane w Anglii, na polskie podniebienie są nazbyt delikatne.

