Weekendowa impreza w jednym z warszawskich klubów. Wybieram się na podbój miejskich dyskotek. Zapowiada się naprawdę gorąca noc. Kuse ubrania, młode dziewczyny ostentacyjnie zwracające na siebie uwagę i dorastający mężczyźni sączący alkohol i robiący niesamowicie sporo hałasu. Taki widok to normalna sprawa. Nikogo tu to nie zadziwia, zresztą to nie tylko wizytówka stolicy. Te zjawisko to już charakterystyczny element funkcjonowania zarówno małych i tych większych miast i miasteczek, jak i wielkich metropolii - również.
Jest jednak coś, co wyróżnia Warszawę od pozostałych miast. Kiedy zbliża się noc, miasto nie jest już tylko administracyjną stolicą Polski. Staje się stolicą mody, głównym ośrodkiem kreacji nieznanych do tej pory obrazów i lansowania popularnych marek, starających się o mocne pozycje na rynku.
Wydawać by się mogło, że tylko w trakcie dnia firmy pracują nad kreacją swojego wizerunku, kombinują różne możliwości aby zainteresować konsumenta do promowanego produktu. Niestety późną porą nie tylko oddziałują na nas wielkie, kolorowe bilbordy i plakaty, ale także… inni ludzie! Społeczeństwo staje się nowoczesnym środkiem kampanii reklamowych, a pozostali odbiorcy- niczego nieświadomi są pod wpływem jawnej manipulacji- mniej czy bardziej widocznej w całym tym zamieszaniu. A zatem ktoś może zadać pytanie – kto na sobotniej imprezie jest imprezowiczem, a kto i w jaki sposób wciela się w klubowicza, zarabiając na tym dobre pieniądze?
Na pewno każdy ma poczucie, że popularne osobistości telewizyjne czy muzyczne stwarzają i promują nowe trendy w modzie – strojeubrania, fryzury, odpowiednie dodatki, przeróżne gadżety. Jednakże od jakiegoś okresu czasu firmy w reklamowaniu swoich logo zrobiły krok odrobinę , wykorzystują do swoich reklam zwykłych ludzi. Ludzi, którzy na pozór wydają się normalni, jednak przyciągają wzrok swoją inną urodą bądź wyglądem. Przyciągają uwagę zarówno płci żeńskiej jak i płci męskiej. Wzrok obserwatorów zatrzymuje się nie tylko na ich doskonałej urodzie, ale ponadto na elemencie eksponowanym. Może to być element garderoby - odpowiednio: eleganckie spodnie, spódnica, buty, stylowy pasek, torebka czy też część biżuterii. Często jest to równieżsączony alkohol czy palony tytoń. Gdzie jest haczyk? Nikt nie będzie nas namawiał do zakupienia żadnej rzeczy czy reklamowanego produktu. Modele, którzy przybierają postać eksponatów mają za zadnie ładnie wyglądać. Tak interesująco, aby inni również chcieli tak wyglądać, mieć taką samą torebkę, mieć takie same buty czy pić taki sam alkohol, aby choć trochę upodobnić się do ideału- bo jeśli oni są tak atrakcyjni i bawią się w tym samym klubie co ja – to dlaczego i ja nie mogłabym/mógłbym stać się jedną/ jednym z nich.
Próbuję dostać się do klubu. Mimo sporego wyboru spośród warszawskich dyskotek, w tych najbardziej obleganych i tak tworzą się spore kolejki przed wejściem. Cierpliwość się opłaca – dostaję się do środka i już od samego początku próbuję zacząć poszukiwania tzw. lanserów. Głośna muzyka, nowe bity, tłum młodych ludzi na parkiecie i pokaźna grupa obserwatorów i zamawiających przy barze. Tutaj tak naprawdę każdy jest oryginalny, każdy ma swój styl. W całym tym tłumie, trudno wychwycić pojedyncze jednostki, które zajmują się promocją znanych marek. Każdy próbuje się czymś wyróżnić, zrobić niezłe wrażenie. Nie sposób jest znaleźć modeli. Są oni zwykłymi ludźmi i to jest właśnie pułapką. Ludzie patrzą na siebie wzajemnie i porównują się ze sobą. Kobiety mierzą inne, co, która ma nowego, znanego, jak jak w tym wygląda. I właśnie to jest zasadą ukrytej manipulacji, jaką stosują popularne firmy, a najbardziej rozpowszechniają to zjawisko wśród warszawiaków, gdzie jednostka niknie w tłumie i gdzie kreuje się nowe trendy.
Ja również obserwuję, może uda mi się znaleźć tzw. promotora. Są normalni – po prostu są, nie wymaga to wcielania się w żadną z ról – po prostu trzeba być sobą. Dlatego tak trudno ich wypatrzeć…
Nie znajduję nikogo, gdzie miałabym 100% pewności, że ktoś nie był w klubie w celach towarzyskich ale tylko i wyłącznie zarobkowych. Zauważyć można było dużo modnych kobiet i mężczyzn, którzy próbowali wylansować swoją osobę, aby zrobić dobre wrażenie na innych.
Bawiąc się – nie zwracajmy uwagi na innych, nie porównujmy|zestawiajmy} się do nich. Brak nam tej pewności czy może właśnie przez to jesteśmy manipulowani, aby zakupić dany produkt. Może bardziej postarajmy się o wykreowanie swojego indywidualnego stylu, a nie kopiowania innych.
Nocny maraton imprezowy kończę nad ranem. Zmęczona staram się przypomnieć sobie nazwy hoteli, o których czytałam w przewodniku. Rekomendowali hotele Warszawa - Hotel Metropol oraz Hotel Dedek – poszukam gdzie najbliżej…

